Czy warto wymieniać amortyzatory? Część 2
Jak poprawnie diagnozować amortyzatory?
Profesjonalny serwis, który opiekuje się samochodem przez dłuższy okres czasu ma możliwość dokładniejszej analizy i oceny stanu amortyzatorów. Rozwiązaniem wzorcowym jest, aby przy sprzedaży nowego samochodu wykonać pomiary maksymalnej amplitudy (nie tylko wskaźnika tłumienia) drgań kół i zachować je w pamięci urządzenia. Przy kolejnych obsługach należy wykonywać i archiwizować te wartości nie usuwając poprzednich. Wówczas otrzymamy ciąg wzrastających wartości amplitud wraz ze słabnącym stopniowo tłumieniem. Kluczowym jest pytanie, jaki wzrost amplitudy wskazuje już na nadmierne zużycie?
Aby odpowiedzieć na to pytanie przede wszystkim należy powtórzyć, że priorytetem jest ocena różnicy amplitud dla koła lewego o prawego. Jeśli nie przekracza ona założonej wartości, to można przyjąć, że takim poziomem odniesienia jest wartość około 30%. I oczywiście nie ma tu żadnych norm urzędowych czy wartości referencyjnych, na chwilę obecną można jedynie opierać się na doświadczeniu. Jest to więc niełatwe zadanie dla diagnosty, lecz w miarę zdobywanych doświadczeń będzie on mógł coraz lepiej pomagać kierowcom w dbałości o ich pojazdy.
Testery amortyzatorów CERTUS CSA pracują wg zmodyfikowanej metody BOGE i posiadają możliwość zarówno pomiaru amplitudy drgań koła jak i oprogramowanie pozwalające na przeliczenie zmierzonej wartości na wskaźnik porównywalny ze wskaźnikiem tłumienia podawanym w urządzeniach działających metodą EUSAMA w zakresie wartości służących do oceny urzędowej w SKP. Są jednak znacznie bardziej użytecznym narzędziem dla serwisów, gdyż dzięki pomiarowi amplitudy drgań sięgającej maksymalnie 100mm przy częstotliwości rezonansowej, pozwalają na bardziej wnikliwą analizę sposobu pracy amortyzatora w fazie ściskania i rozciągania niż urządzenia EUSAMA posiadające stałą amplitudę płyt wynoszącą zwykle 6mm i mierzących jedynie siłę nacisku koła na płytę kontrolną.
Najdokładniejszą metodą jest oczywiście badanie wybudowanych amortyzatorów na specjalnym stanowisku, jednakże ze względu na dużą pracochłonność dedykowana jest ona głównie dla sportowców przygotowujących samochody do rajdów. Metoda ta polega najogólniej rzecz biorąc na pomiarze siły tłumienia w fazie rozciągania i ściskania przy pełnym skoku tłoczyska amortyzatora. Uzyskiwane wykresy mają też inny kształt niż obwiednia wykresu na stanowisku z wymuszeniem wysokoczęstotliwościowym badającym amortyzatory bez ich wybudowania z samochodu. Natomiast można się spodziewać, że wnioski z badania na stanowisku laboratoryjnym będą bardziej porównywalne do wniosków z pomiarów na stanowisku wykorzystującym metodę BOGE.
Część 3 artykułu już niebawem!

