W oczekiwaniu na zmiany…
Tegoroczna konferencja Polskiej Izby Stacji Kontroli Pojazdów przyniosła sporo nowych informacji o planowanych zmianach w systemie badań technicznych. I choć ciągle są to informacje dotyczące planów, to jednak wypowiedzi obecnego na zakopiańskiej konferencji przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa dają coraz wyraźniejszy ogląd sytuacji.
Według niezatwierdzonego jeszcze projektu, który poddany zostanie w najbliższym czasie społecznym konsultacjom, za dwa lata – w maju 2018 roku – całościowy nadzór nad stacjami kontroli pojazdów miałby przejąć Dyrektor Transportowego Dozoru Technicznego. Działalność stacji miałaby być ściśle monitorowana, a Dozór zyska bardzo szerokie uprawnienia, w tym do niezapowiedzianych kontroli. Oprócz dotychczasowych uprawnień inspektorzy TDT mieliby także weryfikować pomiary na urządzeniu do kontroli hamulców i wyniki badań technicznych z ostatnich trzech miesięcy. Dodatkowo na podstawie analiz statystycznych, będzie można wszczynać audyty stacji kontroli pojazdów. Takich kontroli miałoby być co najmniej 75 tysięcy rocznie, czyli każda stacja kontrolowana byłaby częściej niż raz na miesiąc.
Dyrektor TDT miałby również być odpowiedzialny za prowadzenie ogólnopolskiego rejestru diagnostów, a Dyrektor Instytutu Transportu Samochodowego – za szkolenie i egzaminowanie kandydatów. Wzrosną wymagania – po zmianach diagnostą będzie mógł zostać praktycznie tylko technik lub inżynier o specjalności związanej z naprawą samochodów i trzyletnią praktyką w zawodzie.
Przedstawiciel Ministerstwa podczas konferencji PISKP mówił także o planach budowy okręgowych SKP przez oddziały terenowe TDT. Można przypuszczać, że ilość takich stacji – to maksymalnie kilkanaście w skali kraju. Stacje te przejęłyby część uprawnień, które obecnie przynależą do OSKP oraz stacji wykonujących dopuszczenia indywidualne. Chodzi o badania pojazdów ADR (przewóz materiałów niebezpiecznych), autobusów z tzw. tempo 100, pojazdów po zmianach konstrukcyjnych, ale także spóźnialskich kierowców, którzy przekroczyli 30-dniowy okres bez ważnego przeglądu. W tym ostatnim przypadku właściciel pojazdu musiałby się pofatygować do badania na stację TDT, co miałoby być dodatkową dolegliwością, pomagającą wyeliminować przypadki jazdy bez ważnego przeglądu. Budowa tych stacji miałaby trwać do początku 2023 roku i finansowana byłaby – podobnie jak CEPiK – z dodatkowych opłat wnoszonych przez kierowców.
Analiza projektu pokazuje, że jego twórcy inspirowali się modelem holenderskim, gdzie panuje wysoka restrykcyjność kontroli, będącej podstawą zapewnienia poprawności badań. Pominięty został model włoski, w którym ten sam cel osiągnięty jest przez cyfryzację i metody informatyczne, z zapewnieniem pewnej (monitorowanej) elastyczności, do której ma prawo diagnosta.
Krótko wspomniano także o cenniku badań technicznych, który – warto przypomnieć – nie był zmieniany od 2004 roku. Obecnie „najpopularniejsze” badanie pojazdu do 3,5 tony kosztuje 98 zł brutto. W wypowiedziach przedstawiciela ministerstwa przewinęła się kwota 120 zł, do której to mogłaby wzrosnąć ta opłata. Przedstawiciel MIiB zadeklarował, że w najbliższym czasie w ramach konsultacji społecznych, udostępnione zostaną projekty zmiany ustawy Prawo o Ruchu Drogowym i rozporządzeń związanych z funkcjonowaniem stacji kontroli pojazdów.
Jak już zaznaczyliśmy, projekt będzie dyskutowany publicznie i organizacje branżowe będą mogły się wypowiedzieć na temat swojej oceny przedstawionych rozwiązań. Będzie to okazja do zwrócenia uwagi na różne aspekty projektu w kontekście skuteczności szczegółowych zapisów oraz całościowej polityki gospodarczej przedstawianej przez rząd.
Warto także wspomnieć, że obecny na konferencji przedstawiciel ITD w czasie swojej prezentacji wspomniał, że służba ta wyposażona zostanie niebawem w ponad 30 mobilnych stacji kontroli (obecnie posiada dwie). Ilość zatrzymanych w 2015 roku przez inspektorów transportu drogowego dowodów rejestracyjnych bez użycia sprzętu diagnostycznego wyniosła 7,2 proc., a z użyciem stacji mobilnych już w 32 proc. spośród wytypowanych do kontroli ciężarówek i autobusów.

